jesień
Karty pracy
Prace jesienne
Zaduszki
MATERIAŁY UZUPEŁNIAJĄCE
Wiosna była na dawnej polskiej wsi szczególną porą roku, rozpoczynającą nowy cykl natury.
Długie dni pozwalały na wielogodzinną pracę w polu, na łąkach, pastwiskach i w obejściu. Koszono trawę na siano, doglądano upraw, zbierano pierwsze owoce i warzywa. W regionach górskich ważnym elementem letniego rytmu był wypas zwierząt, w tym owiec, często na pastwiskach odległych od domostw.
Słuchowisko
Jakie warzywa zbierano w czasie wykopków? Kogo wspominano w Dzień Zaduszny? Co można było wywróżyć w andrzejki? Zapraszamy dzieci na słuchowisko.
Słuchowisko zrealizowało Stowarzyszenie „Pracownia Etnograficzna” w ramach projektu „Etnografia dla dzieci i młodzieży polonijnej”. Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku. Partnerami projektu są Stowarzyszenie Edukacyjne Polska Mowa Ojczysta dla Polskich Dzieci i Młodzieży ,,Persona” w Reykjaviku i Keflaviku oraz Szkoła Polska im. Jana Pawła II przy Ambasadzie RP w Reykjavíku.
W słuchowisku wykorzystano: dźwięki nagrane w Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni i Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu. Fragment pieśni „Wyleciała dusza z ciała” z archiwum prywatnego Justyny Orlikowskiej.
Przygotowanie słuchowiska: Joanna Kościańska i Justyna Orlikowska
Montaż, udźwiękowienie, czołówka i tyłówka: Wojciech Lubertowicz
Czytała: Monika Mendroch-Karbowska
W słuchowisku wystąpiły: Kama Dembińska, Justyna Orlikowska, Małgorzata Wojtaszczyk
Utwór dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowa.
Transkrypcja nagrania
[spokojna muzyka grana na harmonijce i kalimbie]
Narratorka: Tu Stowarzyszenie Pracownia Etnograficzna i nasz projekt Rok z etnografią. Zapraszamy na słuchowisko dla dzieci. Jesień
[szum wiatru i deszczu, szelest liści]
Narratorka: Przełom lata i jesieni to czas ostatnich prac polowych. Dawniej całe rodziny wychodziły na pole, aby zbierać ziemniaki, marchew, buraki i inne warzywa rosnące pod ziemią. Takie zbiory nazywano wykopkami. Po pracy wszyscy spotykali się na pieczenie ziemniaków w ognisku i wspólnie spędzali czas. Wykopki były bardzo męczące, ale też radosne, bo mieszkańcy wsi wiedzieli, że dzięki jesiennym zbiorom zimą niczego im nie zabraknie.
[skwierczenie ogniska, śmiechy dorosłych osób]
Narratorka: Owoce z sadów i inne warzywa z przydomowych ogródków zbierano obficie również we wcześniejszych letnich i jesiennych miesiącach. Wszystkie zbiory konserwowano w taki sposób, aby nadawały się do jedzenia przez długi czas. Tak uzyskane przetwory były wspaniałymi zapasami na długi, zimowy okres. Z owoców robiono pyszne dżemy, konfitury i syropy. Szczególnie popularne były śliwkowe powidła. A suszone owoce świetnie nadawały się później na wigilijny kompot!
[stukanie szklanych butelek, dźwięk przełykania napoju]
Narratorka: Warzywa również konserwowano różnymi metodami, na przykład marynowano czy suszono, a zadaniem angażującym całą rodzinę i sąsiadów było kiszenie kapusty. Odpowiednio poszatkowaną i przyprawioną kapustę wkładano do wielkiej beczki, w której miała się ukisić. Aby przyspieszyć ten proces, kapustę ubijano drewnianym tłuczkiem lub często… bosymi stopami! Oczywiście najpierw stopy trzeba było porządnie umyć i wyszorować. Żeby umilić sobie czas, śpiewano i żartowano.
[w tle śmiechy dorosłych, szum rozmów, na pierwszym planie słowa piosenki: „Wielki rwetes dziś u Basi, bo kapustę Basia kwasi. Szatkownica poszła w taniec, to ci było szatkowanie! Rach, ciach, ciach, obereczka – już kapusty pełna beczka!”]
Narratorka: W dawnych powiedzeniach zachowała się wiedza o tym, kiedy najlepiej było zacząć kiszenie kapusty, na przykład: 29 września – „Św. Michał kapustę do beczki wpychał” lub 15 października – „Na Jadwisi kapustę się kisi”.
[szum wiatru w lesie, szelest deptanych suchych liści]
Narratorka: Jeśli ktoś potrafił rozpoznać, które grzyby są jadalne, a które trujące, to miał dostęp do pysznej przekąski. Przetwory z grzybów były uzupełnieniem zimowych zapasów. Podczas grzybobrania najczęściej zbierano koźlarze, podgrzybki, maślaki i borowiki, które następnie marynowano w zalewie lub suszono. Świeże grzyby należało nawlec na nitkę lub sznurek i powiesić przy piecu, aby dobrze się ususzyły. Najsmaczniejsze jednak były grzyby usmażone od razu po zebraniu!
[skwierczenie oleju na patelni, potem dźwięk dzwonu kościelnego w oddali]
Narratorka: Jesień to również czas zadumy i wspominania osób, które już odeszły. Uroczystość Wszystkich Świętych, przypadająca na 1 listopada, jest świętem ku czci zmarłych świętych, a 2 listopada, czyli Dzień Zaduszny, to dzień modlitw w intencji wszystkich zmarłych, w szczególności bliskich osób i przodków. W tych dniach do dziś na grobach stawia się płonące znicze lub świeczki, a także przyozdabia się je kwiatami i wiązankami.
[śpiewanie pieśni „Wyleciała dusza z ciała”, bez instrumentów, głosy mieszane]
Narratorka: Dawno temu wierzono, że w czasie Zaduszek duchy przodków – zwane także dziadami – wracały na ziemię i odwiedzały swoje domy, gdzie były wyczekiwane przez bliskich. Dla tych duchów podczas wieczoru zaduszkowego, zwanego dziadami, palono ogniska i wyprawiano uczty. Drzwi i furtki do gospodarstw zostawiano uchylone, by dusze mogły wejść.
[skrzypienie metalowych zawiasów otwieranej furtki]
Narratorka: Po wizycie na cmentarzu świętowano w domach. Z tej okazji przygotowywano najlepsze jedzenie – chleb, kaszę, miód i jajka. To, czego nie wypito, wylewano na ziemię, a resztki pożywienia rozdawano biednym.
[pohukiwanie sowy, cykanie koników polnych]
Narratorka: Pod koniec listopada obchodzono katarzynki i andrzejki. Były to święta wróżb miłosnych dla panien i kawalerów. Młodzi ludzie najczęściej przepowiadali przyszłość, ponieważ chcieli wiedzieć, czy będą mieli szczęście w miłości, ale można było wywróżyć sobie również bogactwo czy pomyślność na nowy rok. Najbardziej znaną wróżbą było lanie z wosku. Roztopiony wosk ze świecy przelewano przez dziurkę od klucza na taflę wody, a po zastygnięciu oglądano go z każdej strony, próbując odgadnąć przyszłość. W tym celu najcześciej rzucało się cień woskowego kształtu na ścianę.
[skwierczenie świecy, dźwięk zdmuchnięcia świecy, następnie w tle spokojna muzyka grana na harmonijce i kalimbie]
Narratorka: Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Roku z etnografią, zajrzyj na stronę czteryporyroku.etnograficzna.pl Słuchowisko zrealizowało Stowarzyszenie „Pracownia Etnograficzna” w ramach projektu “Etnografia dla dzieci i młodzieży polonijnej”. Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku. Utwór dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowa.