Wiosna była na dawnej polskiej wsi szczególną porą roku, rozpoczynającą nowy cykl natury.

Po długich miesiącach zimna i niedostatku przychodziły dni, które niosły nadzieję. Wiosna oznaczała realną zmianę codzienności: pożegnanie przednówka (okresu na przełomie zimy i wiosny), w którym bardzo odczuwalne było wyczerpywanie się zapasów żywności z poprzedniego roku; rozpoczynanie prac gospodarskich i polowych oraz nastanie czasu intensywnych obrzędów, zwyczajów i praktyk, które miały pomóc „obudzić świat” po zimowym uśpieniu.

Latem przyroda była w pełni rozkwitu, a życie wsi przenosiło się niemal całkowicie na zewnątrz.

Długie dni pozwalały na wielogodzinną pracę w polu, na łąkach, pastwiskach i w obejściu. Koszono trawę na siano, doglądano upraw, zbierano pierwsze owoce i warzywa. W regionach górskich ważnym elementem letniego rytmu był wypas zwierząt, w tym owiec, często na pastwiskach odległych od domostw.

Jesień na dawnej polskiej wsi była porą wielkiego wysiłku i oczekiwania.

Zamykała cykl prac polowych, a jednocześnie otwierała czas przygotowań do zimy, spotkań, obrzędów i zabaw. Dla mieszkańców wsi charakter jesieni zależał od regionu, zamożności gospodarstwa, lokalnych zwyczajów i pogody. Warto pamiętać o tej różnorodności, opowiadając dzieciom o przeszłości i codzienności życia na polskiej wsi.

Zima w tradycji polskiej wsi była szczególnym okresem w rytmie roku – porą wymagającą, ale jednocześnie nasyconą znaczeniami, symbolami i praktykami, które wzmacniały więzi społeczne oraz silnie wiązały się z przypadającymi na ten czas świętami Bożego Narodzenia.

Krótsze dni, niskie temperatury i ograniczone możliwości pracy na roli sprawiały, że życie przenosiło się do domów i zagród. Nie oznaczało to jednak bierności czy izolacji. Wręcz przeciwnie – zima sprzyjała spotkaniom, wspólnemu wykonywaniu obowiązków oraz przekazywaniu wiedzy i opowieści między pokoleniami.